Trzy tygodnie w… Birmie

4000 wysp

Don Det to mała wyspa położona przy Kambodżańskiej granicy. Nie ma tu tlumów turystów, nie ma bankomatów ani asfaltu. Wyspa jest otoczona dziesiątkami bungalowów położonymi na brzegach Mekongu, które miejscowi zaczęli klecić na potęgę kilka lat temu, gdy dociągnięto tutaj linię wysokiego napięcia i zaczęli tu ściągać turyści. Teraz prawie każde gospodarstwo wyposażone jest w kilka domków do wynajęcia i olbrzymi talerz satelitarny.

Sprawdziliśmy kilka gospodarstw na wyspie szukając domku dla siebie. Pierwsze kosztowały półtorej dolara od osoby za noc, ale nie miały na wyposażeniu toalet i były dosyć surowe. Zagrodę obok były bungalowy o hotelowym standardzie, po jakieś 25 dolarów za noc – zrezygnowaliśmy, bo na wyspie planowaliśmy podreperować nieco budżet. Ostatecznie, razem z dwoma parami, które spotkaliśmy już w Autobusie znaleźliśmy wspaniałe domki z widokiem na zachód po dwa dolary za głowę 🙂 Laotańczyków u których spaliśmy wspierał człowiek koloru mlecznej czekolady, z farbowanymi na brązowo włosami. Hindus z Singapuru mówił że właściciel to jego przyjaciel, że przyjechał tu na wakacje, na jakiś rok – w Singapurze się już napracował, ze znalezieniem pracy nie będzie miał problemu. Przyjechał odpocząć. I rzeczywiście w gospodarstwie tym raczej się odpoczywa – w przydomowej knajpce na jajecznicę czekaliśmy minimum 40 minut.

Wrzesień to pora jak najbardziej deszczowa, przez co na wyspie jest mało turystów. Mekong w tym czasie wygląda jak woda zmieszana z gliną, a podobno w porze suchej jest krystalicznie czysty. Niemniej jednak miło było cieszyć się urokami wyspy nie spotykając na naszej drodze prawie żadnej białej twarzy, za to liczne śmiejące się twarze Laotańczyków. W pobliżu wyspy znajdują się największe w Azji Południowo-Wschodniej wodospady. Największe nie pod względem wysokości, ale objętości przepływającej przez nie wody – Mekong jest tutaj, szczególnie w czasie monsunu letniego, szeroki na dziesiątki setek metrów.

Oprócz podziwiania rozłożystych wodospadów, rowerowych przejażdżek w malowniczych okolicznościach przyrody mieliśmy okazję zobaczyć delfiny krótkogłowe zamieszkujące wody Mekongu. Częściowo. Delfiny nie wyskakiwały niestety z wody żeby pokazać nam się w całej okazałości, leniwie wypływały tylko by zaczerpnąć powietrza na powierzchni wody. Ale widzieliśmy zagrożony wyginięciem gatunek, łał!

Wszystkie wieczory na wyspie spędziliśmy w hinduskiej kanjpce z ludźmi mieszkającymi w w domkach obok nas – Stuartem i Cat z Anglii, Vincentem i Dieuwertje z Holandii, Danem z USA, który właśnie zakończył służbę w US NAVY (przez 4 lata tylko na wodach USA i Hiszpanii – żadnej wojny!) i Benjaminem – Niemcem polskiego pochodzenia, byłym juniorem Wisły Kraków, którego karierę przekreśliła kontuzja kolana. Udało nam się wreszcie trochę wyhamować w tej szybkiej przebieżce przez Indochiny i porozmawiać z ludźmi, którzy na podróże mają dużo więcej czasu od nas. Holendrzy na przykład są w półrocznej wyprawie, do Azji przylecieli po safari w Tanzanii i wspinaczce na Kilimandżaro. Przemili ludzie.

Po trzech wyciszenia na wyspie przyszedł czas na kolejną wielogodzinną autobusową podróż – do Phnom Penh, stolicy Kambodży, kraju o wstrząsającej przeszłości, jednego z biedniejszych krajów świata, pełnego kontrastów i szczerych uśmiechów ciemnoskórych Khmerów.

Image

Image

Image

Image

Image

Advertisements
This entry was published on September 22, 2013 at 3:46 am and is filed under Uncategorized, Wietnam, Laos, Kambodża. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

5 thoughts on “4000 wysp

  1. 🙂 no pieknie, pieknie!a. A po tym “moscie” sznurkowym z subtelnymi plecionymi poręczami przeszedłeś się na
    drugą stronę Mekongu?

  2. Biorę fotkę z kaczkami drepczącymi przy antenie: nowy wymiar rustykalnej sielanki:)
    … i myślicie, że uda Wam się zrozumieć koncepcje Lon Nola i tego drugiego (sami wiecie kogo)
    absolwenta paryskiej Sorbony, zafascynowanego elektroniką?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: